Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

cczeslaww Mistrz Polski

Zamieszcza skriny od: 19 sierpnia 2014 - 19:59
Ostatnio: 8 marca 2021 - 10:18
  • Skrinów na głównej: 129 z 210
  • Punktów za skriny: 20431
  • Komentarzy: 1828
  • Punktów za komentarze: 4184
 
[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
8 marca 2021 o 10:18

My, dzieci z naszego jeziora, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn. Nikt nie narzekał.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
7 marca 2021 o 20:53

Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał. Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowach. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech. Lekarz u nas nie bywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy hamburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy coca-coli, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Nikt nie narzekał. Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem ojciec wracał do domu, a po drodze brał sobie nowe dziecko. Dzieci wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, dzieci leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał. Latem wchodziliśmy na dachy wieżowców, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał. Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub star. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Podobnie jak wybite zęby, rozprute brzuchy, nagły brak oka czy amatorskie amputacje. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a od pomocy, to jeszcze nikt nie umarł. Ciocia Janinka powtarzała, "lepiej lanie niż śniadanie". Nikt nie narzekał. Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu, azbestu i Ludwika. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, odchody ryb, kogel-mogel. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał. Nikt nie latał co miesiąc do dentysty. Próchnica jest smaczna. Kiedy ktoś spuchł od bolącego zęba, graliśmy jego głową w piłkę. Mieliśmy jedną plombę na jedenaścioro. Każdy ją nosił po 2-3 dni w miesiącu. Nikt nie narzekał. Byliśmy młodzi i twardzi. Odmawialiśmy jazdy autem. Po prostu za nim biegliśmy. Nasz pies, MURZYN, był przywiązany linką stalową do haka i biegł obok nas. I nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie narzekał. Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia. Nikt nie skończył studiów, ale każdy zaznał zawodu. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. To przykre. Obecnie jest więcej batonów niż dzieci.

Zmodyfikowano 2 razy Ostatnia modyfikacja: 7 marca 2021 o 20:56

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
3 marca 2021 o 17:57

Akurat tego to raczej prędko ten rząd nie zdelegalizuje.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
24 lutego 2021 o 16:58

Gastronomia powinna zrobić akcję wywieszania na wszystkich zamkniętych (na stałe) lokalach jakiegoś znaku rozpoznawczego, czarnej kokardy czy coś. Bo tak to motłoch nawet nie zauważy, że cokolwiek zniknęło z mapy restauracji. I potem te argumenty, że dobra zmiana, bo wcale się tak dużo lokali nie zamknęło a głośno krzyczeli.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 24 lutego 2021 o 16:59

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
24 lutego 2021 o 16:45

Podobno twórcy autokorekty również byli w tym roku pomordować.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
22 lutego 2021 o 18:37

Roszczeniowość ludzi w tym kraju przekracza wszelkie granice.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
22 lutego 2021 o 16:05

Rozwiązanie babcinego problemu jest proste - jeśli nie ma się dzieci to trzeba żyć tak, żeby nic nie zostało.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
22 lutego 2021 o 16:03

No sorry, ale jak ktoś zapomina że nie ma paliwa to już faktycznie źle.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
22 lutego 2021 o 15:51

Widziałem mini z bliska i szczerze mówiąc za dużo różnic z ekspresem do kawy nie byłbym w stanie wskazać. Ekspresowo na pewno można wydać na to pieniądze, a czy dojechać do celu równie szybko to już nie jestem pewien.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
21 lutego 2021 o 17:38

No i bez mydła.

[skrin]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
8 lutego 2021 o 14:38

Heh, ale gówno prawda. Tak pisali w książkach, więc spróbowałem. Okazało się, że nie uzależnia ani po jednym razie, ani po dwóch, ani po dziesięciu :D Więc stwierdziłem, że może w książkach piszą jakieś totalne głupoty niemające zastosowania. Okazało się, że nie do końca, bo z czasem człowiekowi zmienia się sposób myślenia i postrzeganie siebie jako osoby uzależnionej nie jest już tak bolesne, jeśli tylko masz kolejną porcję.

[skrin]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
8 lutego 2021 o 11:41

No tylko że to jest normalna sprawa, kompletnie zwyczajny proces dziejący się w każdym człowieku. Ludzie przyzwyczajają się do miłych rzeczy, takich jak np. luksus. Przykładowo, auta klasy premium robią ogromne wrażenie na wielu początkujących. Natomiast gdy się nimi pojeździ ze 20 lat, to potem przejażdżka jakimś złomiastym oplem zostawia wręcz traumę xD Nieważne, że miliony ludzi żyją w ten sposób na co dzień i zbytnio im to nie przeszkadza... Każdy człowiek, który otrzymuje jałmużnę przez dowolnie długi czas, staje się jej żądny i uważa, że od zawsze mu się należała. Stąd socjalizm zrobił kiedyś tak ogromną karierę i wszystko wskazuje na to, że będzie robił ją dalej, ponieważ brutalna prawda, że na wszystko w życiu trzeba zapracować samemu, pasuje tylko najbardziej ambitnej części społeczeństwa.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
6 lutego 2021 o 15:16

Wydaje się, że to rozsądne posunięcie. Wprawdzie 90% Polaków nawet nie musnęło banknotu 500 zł, ponieważ jest on w zasadzie wyłączony z normalnego obiegu pieniądza, ale mimo wszystko sensowne wydaje się wprowadzenie jeszcze wyższego nominału. Proponuję od razu banknot 2137 zł.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
6 lutego 2021 o 7:48

To błąd odwróconej implikacji, ponieważ z bycia graczem automatycznie wynika brak dziewczyny, a w drugą stronę niekoniecznie.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
1 lutego 2021 o 16:06

Kto wie, czy nie o to właśnie chodzi tym łajdakom...

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
28 stycznia 2021 o 10:39

@zerco: Jeśli mowa generalnie o mężczyznach, to raczej nie jest prawda. Na pewno preferujemy ładne nad brzydkimi.

[skrin]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
28 stycznia 2021 o 10:24

Jak patrzę na dziewczyny swoich znajomych, to w ogóle nie jest prawda. Myślę, że tak naprawdę mężczyźni preferują żeńskie narządy rozrodcze, oczywiście oprócz pewnego procenta, który preferuje męskie :D A z tymi kolorami włosów to rzeczywiście ściema - jak dziewczyna jest ładna to jest ładna, a jak jest brzydka to absolutnie żaden kolor jej nie pomoże. Zdaje się, że one tego nie czają :P

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 28 stycznia 2021 o 10:25

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
22 stycznia 2021 o 23:34

@Zowk_Sjookoski: Hmmm, wydaje mi się, że orientacja seksualna jest ukierunkowana na osoby, a nie ich genitalia. Penis ma po prostu odpowiednią budowę, żeby go włożyć do pochwy, bo tak nas ewolucja zaprojektowała. A my zaprojektowaliśmy gumową zabawkę wychodząc z założenia, że nie ma co poprawiać optymalnego kształtu. Myślę, że homoseksualizm to stan, w którym nie czujesz pociągu do osób płci przeciwnej. Reasumując, lesbijka mogłaby pożądać twojego penisa, gdyby tylko nie był tak mocno przymocowany do ciebie. Dopełniacz liczby mnogiej słowa "weganin": https://odmiana.net/odmiana-przez-przypadki-rzeczownika-weganin Myślę, że warto się nauczyć, bo jak światowa sytuacja się utrzyma to niedługo wszyscy nimi zostaniemy.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
11 stycznia 2021 o 21:11

"Inżynier umysłów" bardziej by pasowało do osoby robiącej ludziom wodę z mózgu.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
6 stycznia 2021 o 19:37

@kapuhy: Kraków.

[skrin]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
13 grudnia 2020 o 9:53

A teraz wyobraźmy sobie, że szkoła przestała uczyć tych wszystkich "nieprzydatnych rzeczy", na które tak narzekają uczniowie... Tego typu wtopy byłyby na porządku dziennym i w sumie nawet po jakimś czasie nie byłoby już osób mogących wytłumaczyć, jak jest naprawdę.

[skrin]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
9 grudnia 2020 o 13:09

Czasem śpiewam niom chymn.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 grudnia 2020 o 10:37

Daltonistom z małymi penisami też podoba się odpowiedź.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 4 grudnia 2020 o 10:37

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
3 grudnia 2020 o 14:21

Coś w tym jest - znajomy miał Passata B5 i na liczniku było 580000 km. Nic się z nim złego nie działo, tylko przy jego rocznym przebiegu to co chwilę wymieniał olej, klocki i tarcze.

[skrin]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
2 grudnia 2020 o 14:53

Rozwiązanie jest trywialne. Maseczki nie musisz mieć wewnątrz kabiny toalety.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1072 73 następna »